Express-Miejski.pl

Pierwsza porażka w klasie okręgowej. Dobry weekend juniorów i młodzików – grała średzka Polonia

Polonia Środa Śląska - GKS Mirków/Długołęka fot.: Paweł Harom - em24.pl

Seniorzy ulegli na własnym boisku GKS Mirków 1:4. Zwycięstwa zespołu rezerw, juniorów oraz młodzików. Trampkarze oraz kobiety tym razem bez punktów.

Pierwszej porażki w tym sezonie doznała natomiast Polonia Środa Śląska. Podopieczni trenera Drączkowskiego osłabieni brakiem trzech podstawowych zawodników ulegli po bezbarwnej grze GKS Mirków/Długołęka 1:4. Honorowego gola dla gospodarzy strzelił Bartosz Rybka. - Najsłabszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie. Nie podjęliśmy walki i do przerwy było praktycznie po meczu. Po przerwie próbowaliśmy wrócić do gry, ale tego dnia rywal był od nas lepszy. Graliśmy też bez trzech podstawowych zawodników Liberka, Wójcika i Rożka, co nie ułatwiło nam zadania i pierwsza porażka stała się faktem - komentuje trener Drączkowski. Zdjęcia z tego spotkania dostępne w galerii.

B klasowy zespół rezerw podejmował na własnym boisku Piasta Lutynia. Druga drużyna Polonii po raz piąty zdobywa trzy punkty, wygrywając 3:2 po bramkach Marcela Kuzyka, Jakuba Czajkowskiego i Marka Sikorskiego. Z 15 punktami na koncie Polonia II zajmuje drugie miejsce w tabeli, ustępując liderowi z Chwalimierza tylko stosunkiem bramek.

Fot. MLKS Polonia Środa Śląska

Grała młodzież

Juniorzy starsi pod wodzą Piotra Jobczyka zagrali na wyjeździe z Vivą Goszcz i przywożą do Środy Śląskiej cenne trzy punkty. Po trzech bramkach Bartkiewicza i golach Biszczaka i Drączkowskiego średzki zespół wygrał 5:2. – Po 10 minutach było 3:0 dla nas, później zawodnicy trochę spuścili z tonu i minimalnym nakładem sil dotrwali do końca meczu. Szkoda, bo wynik mógł być znacznie wyższy – komentuje Piotr Jobczyk.

Juniorzy młodsi w ramach Dolnośląskiej Ligi Juniorów Młodszych podejmowali u siebie wrocławską Ślęzę. - Mecz w większości prowadzony pod dyktando młodych polonistów, którzy po dwóch trafieniach Jakuba Szafrana prowadzili do przerwy 2:0. Niestety były i momenty rozprężenia, szczególnie przy stałych fragmentach gry dla przyjezdnych. Po rzucie wolnym tracimy bramkę, przy biernej postawie drużyny. Stan meczu 2:1 dla Polonii. Pomimo straty bramki gra polonistów nie straciła na jakości, a stworzone akcje mogły się podobać zgromadzonym tego dnia na Centrum Sportu kibicom. Trzecią bramkę dla Polonii po zespołowej akcji strzela Patryk Piela. Natomiast tzw. gwoździa do trumny przeciwnika serwuje po indywidualnej akcji Kacper Jedziniak. Mecz kończy się wygraną Polonii 4:1 dając tym samym trochę radości po wcześniej przegranych meczach. Następny mecz z Parasolem Wrocław – opisuje zwycięski mecz trener Waldemar Masalski.

Najsłabiej zaprezentowali się trampkarze pod wodzą Grzegorza Żerelika. Młodzi poloniści ulegli na własnym boisku AP Oleśnica 0:4.

Młodziki Waldemara Masalskiego grali swój mecz w Sycowie z miejscową Pogonią. - Wyjazdowy mecz rozpoczęliśmy spokojnie, ale z każdą minutą widać było większą przewagę w grze piłkarzy Polonii. W 12. minucie w polu karnym gospodarzy najlepiej zachował się Kacper Moczulak i silnym strzałem pod poprzeczkę zdobywa gola dla Polonii. W 17. minucie mamy rzut wolny po faulu na Olivierze Ziółkowskim, dystans do bramki około 16 metrów, mocny strzał Mateusza Kila broni bramkarz. Wznawia grę, ale tak niefortunnie, że piłka ląduje pod nogami Mateusza, tym razem na 10 metrze i silnym strzałem pokonuje bramkarza, prowadzimy 2:0. W 24. minucie Kacper Moczulak zakręcił obroną na lewej stronie i wystawił na szósty metr do Marcina Górki - strzał mocny, niestety poszybował nad bramką. Ostatnia akcja należałaby do Polonii gdyby padł gol. Szybka kontra Oktawiana zakończyła się trafieniem w słupek i na przerwę schodzimy prowadząc 2:0. Początek drugiej połowy to zmiana w bramce, Maćka Plisia zastępuje Dominik Pogwizd, a na boisku ataki raz jednej, raz drugiej drużyny. W 38. minucie mocnym i precyzyjnym strzałem z dystansu pod poprzeczkę popisał się jeden z gospodarzy, wynik 1:2. Mimo przewagi na boisku nie udaje nam się strzelić gola, aż do 51. minuty, kiedy na listę strzelców wpisuje sie Kacper Bartosiewicz. Trzy minuty później gola zdobywa Daniel Kosiński i prowadzimy już 4:1. Gospodarze odpowiadają akcjami, które kasuje obrona lub wpadają w offside. W 56. minucie gospodarze wykonują rzut rożny, ale to my wyprowadzamy kontrę, po której Oktawian strzela gola i ustalamy wynik na 1:5 dla Polonii. Ostatnia akcja meczu i mamy rzut rożny, po którym trafiamy w słupek, wynik do końca nie ulega zmianie i spotkanie kończymy zwycięstwem – relacjonuje kierownik drużyny Piotr Ziółkowski.

Fot. MLKS Polonia Środa Śląska

Porażka Skarbów

Kolejne spotkanie III ligi kobiet średzkie Skarby zagrały ze Ślęzą Wrocław. Nie udało się wywieźć z boiska choćby punktu, gdyż drużyna gości zwyciężyła 2:0. - Mecz w pierwszej połowie wyrównany. Zarówno przeciwniczki jak i nasza drużyna ma swoje szanse bramkowe. Jednak to przeciwniczki zdobywają pierwszą bramkę w meczu. Dziewczyny ambitnie biorą się do odrabiania strat. Niestety pomimo ambicji i woli walki nie udaje nam się doprowadzić do wyrównania. W drugiej połowie po kontuzji boisko na chwilę opuszcza lewa obrończyni i właśnie tą stroną przeciwniczki przeprowadzają akcję, po której pada druga bramka – relacjonuje trener Marcin Filończyk –  Ze względu na kontuzje zawodniczek próbujemy nowych ustawień drużyny. Myślę, że z każdym następnym meczem będziemy prezentować się lepiej – dodaje trener.

ph

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA