Express-Miejski.pl

Dla chorego Filipka zebrali ponad 16 tys. złotych

Zebrali pieniądze dla chorego Filipka fot.: anbo

W trakcie meczu, w którym grali zawodnicy Orła Bukówek z Polonią Środa Śląska, zbierali pieniądze do puszek, a w przerwie zlicytowali koszulki. 

30 sierpnia na boisku w Bukówku zmierzyły się ze sobą dwie drużyny piłkarskie. Nie wynik meczu był jednak najważniejszy (Polonia wygrała 5 do 0). Cel był zupełnie inny: pomoc dla Filipka Banasia, który choruje na neuroblastomę.

Tego dnia przygotowano wiele atrakcji dla najmłodszych uczestników wydarzenia. - Chciałbym podziękować panom na motocyklach za przybycie i udostępnienie swoich maszyn dzieciom. Miały niesamowitą frajdę mogąc przejechać się Harleyami. Kolejną atrakcją, za którą chcemy podziękować, był kucyk. Dziękujemy państwu z Wrocławia, którzy przyjechali na mecz i całkowicie za darmo udostępnili go dzieciom. Kolejki były ponad 20-osobowe, zainteresowanie było spore. Chcemy także podziękować Jackowi i Gosi Cielińskim za wystawienie zamków dmuchanych. Dzieciaki mogły poskakać i pozjeżdżać za darmo, nie dziwi więc sznur oczekujących - dziękuje Damian Wilk z LZS Orzeł Bukówek.

Licytacje pełne emocji

Na mecz przyjechało wielu mieszkańców z terenu gminy Środa Śląska. Zawodnicy na murawę wchodzili w asyście dzieci z Oratorium Środa Śląska. - W trakcie meczu przychodziły kolejne osoby. Szczerze nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania, zwłaszcza że to przecież środek tygodnia. Szacujemy, że było około 400 osób. Wszystkim przybyłym chciałbym z tego miejsca podziękować. Zbiórka pieniędzy dla Filipka przerosła nasze najśmielsze oczekiwania - dodaje Damian Wilk.

W przerwie meczu odbyła się licytacja 6 koszulek i dwóch ramek ze zdjęciami Kuby Błaszczykowskiego. Łącznie zostały zlicytowane na 10 tys. zotych. Najwięcej - po dwa tysiące złotych - uzyskano za koszulki Kuby Błaszczykowskiego z autografem oraz reprezentacji Polski z podpisami Zbigniewa Bońka i Adama Nawałki. Uczestnicy licytacji byli bardzo hojni. Chętnych nie brakowało, a zwycięzcy często przekazywali znacznie wyższe kwoty, niż te osiągnięte w trakcie likcytacji.

- Dodatkową atrakcją w trakcie licytacji były prezenty przekazane przez Mariusza Pawelca ze Śląska Wrocław. W publiczność poleciały trzy piłeczki wyrzucone przez byłego bramkarza Śląska – Tomasza Zajączkowskiego. Dzieci, które złapały piłeczki otrzymały poduszkę, szalik Śląska Wrocław oraz getry sportowe - mówi piłkarz.

Dodatkowo w trakcie trwania meczu zbierane były pieniądze do puszek. Trafiło tam ponad 6 tys. złotych. - Chciałbym podziękować wszystkim osobom, które pomagały w przygotowaniu boiska, w obsłudze cateringu, nagłośnienia. Osobom i klubom, które przekazały rzeczy na licytację dziękujemy z całego serca. Chcemy także podziękować redakcjom Dolpilka.pl, Dolfutbol.pl, Express-Miejski, Roland za pomoc w nagłośnieniu informacji o meczu. Nie chcę wymieniać z imienia, bym nikogo nie zapomniał, więc jeszcze raz dziękujemy wszystkim. Bez was nie udałoby się zebrać tak fajnej sumy dla Filipka. W imieniu klubu, Rodziców Filipka, a także w imieniu Filipka - dziękujemy, że byliście z nami - dodają organizatorzy.

Jeżeli chcecie pomóc Filipkowi w walce z chorobą możecie także wpłacać pieniążki na jego konto: 

Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”
Ul. Ślężna 114s/1
53-111 Wrocław
Bank Millenium S.A.

50 1090 2516 0000 0001 3030 7956
Z tytułem wpłaty „Filip Banaś -darowizna"

anbo

4

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Dla chorego Filipka zebrali ponad 16 tys. złotych

    2017-08-31 10:27:56

    gość: ~KIBIC

    Ekstra akcja. Fajnie że tyle ludzi było. Brawa dla orłów za organizację. pokazaliście innym że każdy może pomagać. Super . Wielkie brawa

  • 2017-08-31 10:31:20

    gość: ~Kyy

    Można jeszcze jakoś wpłacać pieniądze? Podajcie jakiś nr konta czy cos

  • 2017-08-31 11:14:05

    gość: ~ODPOWIEDZ

    ostatnio dodany post

    @~Kyy - zostal zaktualizowany artykul, jest juz nr konta

  • 2017-08-31 10:42:22

    gość: ~Ciechów

    mam nadzieje że młody wyjdzie z tego i za kilka lat sam będzie pomagał w tego rodzaju rzeczach

REKLAMA


REKLAMA